Rejs majowy nr 3

19 - 24 maj

 Rejs marcowy    Rejs 1-4 maj   Chorwacja 28 czerwiec-5  lipiec   S/Y "Kapitan Glowacki" 14-19 lipiec   Rejs 30 sierpień - 6 wrzesień   Październik

 

19 maj, za chwilę wejdziemy na jacht. Ze Świnoujścia wypłynęliśmy 20 maja przed południem. Trening szantowy.

 

Wspaniała, żeglarska pogoda sprzyjała robieniu niepozowanych zdjęć. Pogoda była tak wspaniała, że ogarnęło nas błogie lenistwo. 

 

Pomimo braku wiatru, nasza maszynka robiła prawie 3 węzły. Widok w kierunku zachodnim, baaaardzo ...  romantycznie.

 

21 maj: widok na wejście do Hasle z kierunku SW: za prawą głowicą falochronu skręcamy w prawo, wejście jest stosunkowo szerokie i nie powinno sprawiać problemów nawet przy sporym rozfalowaniu. Jedyne problemy mogą się pojawić przy wiatrach wiejących z NW.

Plan wejścia do Hasle, widok z lotu ptaka oraz opłaty - kliknij tutaj.

 

Już za chwileczkę, już za momencik... Ciepłe prysznice, stabilny grunt pod nogami, grill, spacer - same przyjemności. "Niżej Panowie, niżej, ja nic nie widzę!!!"
Przypomina Wam to kogoś? 
Mnie też weszło to w krew :-)))
 

 

Już w porcie, ostatnie chwile przed podaniem cum na brzeg. Omówienie manewru podejścia - nie było aż tak źle, jak wskazują powyższe miny 

 

Havenmeister pobiera opłatę za jacht - 125 DK. Obok stał znajomy jacht - Skaut Carter 30.

 

Zwiedzamy kościół w Hasle. Pod sufitem wspaniały żaglowiec podkreślający żeglarski charakter miasteczka.

 

Kolejne niepozowane zdjęcie. W głębi miasta znaleźliśmy studnię i ostrzałkę do noży.

 

Tak wygląda wejście do portu od strony lądu - widok z lotu nisko lecącego ptaka.

 

Co ja na to poradzę, że jestem taki sympatyczny? Tak naprawdę to odpoczywamy po wyczerpującym spacerze.

 

Plac zabaw w Hasle. Dzieci uciekły, więc bawiliśmy się sami.
Szkoda, że wędzarnia była już nieczynna, rybki wyglądały wyjątkowo apetycznie.  Chwilka odpoczynku nad brzegiem morza. Po powrocie do mariny urządziliśmy grilla i wieczór morskich opowieści.

 

Po wypłynięciu z Hasle następnego dnia, 22 maja, po 2 godzinach wpłynęliśmy na chwilę do Hammerhavn. Ten widok znają już chyba wszyscy.  
W Hammerhavn rozplątaliśmy fały grota i spinakera oraz usunęliśmy zbędną antenę telewizyjną na maszcie - sprawczynię tej plątaniny. Odbyliśmy również obowiązkowy spacer na skały.

 

23 maja, w trakcie drogi powrotnej do Świnoujścia morze się rozbujało. Wieje, pada, kołysze...
 A niektórzy siedzą w domu przed telewizorem.

 

Wieczorna chwila prawdy 23 maja: "przykro mi ale nie zdążymy na czikeny w Świnoujściu"

 

24 maja o godzinie 0400, przy kompletnym braku wiatru, wpłynęliśmy do Świnoujścia.

Koniec rejsu, suszymy wszystko co nam zamokło i za parę chwil będziemy już jechać do domu. 

 

Tutaj można zobaczyć krótki filmik z naszego rejsu (15,5 MB)

 

Jacht S/Y "Dar Natury" POL 5318, Cetus.
   Trasa:   Świnoujście - Hasle - Hammerhavn - Świnoujście

250 Mm, 63 godziny

 
   Kapitan:   j.st.m. Mirek Kuźnik
   I oficer:   j.st.m. Bartek Bara
   II oficer:   st.j. Ania Świder
   Załoga:   st.j. Tomek Pociot
  ż.j. Arek Olszewski
       Sabina Piela

 

Strona główna